Witam.

Lech Wałęsa jest często tematem różnych wiadomości na różnych portalach internetowych. Niezmiennie, pod każdym z takich artykułów pojawiają się obelżywe komentarze w stylu: „agencie Bolek oddaj moje 100 milionów!”. Podobnie dzieje się np. pod adresem papieża. Można się było spotkać z tekstami „Benek to, Benek tamto”. Mam wtedy ochotę napisać odpowiedź: „Benedykt XVI to twój kolega?”.

A zatem są tacy Polacy, którzy nie szanują nic i nikogo. W dodatku jest ich chyba dużo. I nie dość, że cechą narodową Polaków jest to, że nie szanują własnych bohaterów (Lech Wałęsa jest na Świecie przecież tak rozpoznawalnym znakiem jak Coca-Cola), to w dodatku są i tacy, którzy nie tylko nie szanują tego, co polskie. A może – przede wszystkim nie szanują tego, co polskie.

Chciałbym przypomnieć, że Lech Wałęsa:

  • Był jednym z twórców Niezależnych, Samorządnych Związków Zawodowych.
  • Był pierwszym przywódcą Solidarności.
  • Był przywódcą rewolucji antykomunistycznej i walnie przyczynił się do obalenia molocha komuny w Polsce.
  • Był jednym z bohaterów Okrągłego Stołu.
  • Był prezydentem Polski.
  • Laureat Nagrody Nobla.
  • Doktor Honoris Causa różnych uczelni – polskich i zagranicznych.
  • Przemawiał przed Zgromadzeniem Kongresu USA.
  • Zrobił z Jelcyna idiotę.
  • Ojciec wielu dzieci, w tym posła RP
  • Muniek śpiewał na jego urodzinach,
  • Kazik powiedział, że: „największym Polakiem był JP2, a na drugim miejscu jest Lech Wałęsa” – w piosence Andrzej Gołota
  • Bednarek nagrał klip promujący film o nim, na wideoklipie wcielił się też z podziwem i małą zazdrością w rolę strajkującego stoczniowca
  • przyjaźnił się z JP2 (mam na ten temat książkę)
  • i wiele różnych innych zasług

Pytam się: CZY TO JEST MAŁO? Bo jeśli to jest dla kogoś mało, to ja współczuję….

Dlatego też z satysfakcją odnotowałem fakt, że osoba Lecha Wałęsy znów zgromadziła wielu kongresmenów amerykańskich, podczas pokazu filmu „Wałęsa – człowiek z nadziei”.

Można o tym poczytać pod tym adresem: Owacje na stojąco dla Wałęsy w Kongresie