Enkracja – nowy ład


4 HIPOTETYCZNE POSTULATY PRZEMYSŁAWA ŚRUBY

 

1 Enkracja


NAWIĄZANIE – JEŚLI JESTEŚ NIEWIERZĄCY, TO NIE CZYTAJ :)

motto: (z dzienniczka siostry Faustyny)

1) tak postępuję z nim,

na świadectwo, że dzieło to Moim jest. Powiedz mu, niech się nie lęka niczego, wzrok

Mój jest zwrócony dzień i noc na niego. Tyle koron będzie w koronie jego, ile dusz się

zbawi przez dzieło to. Nie za pomyślność w pracy, ale za cierpienie wynagradzam. (Dz

90)

2) dniem i nocą wzrok Mój spoczywa nad nim, a że dopuszczam te

przeciwności to dlatego, aby pomnożyć jego zasługi. Nie za pomyślny wynik nagradzam,

ale za cierpliwość i trud dla Mnie podjęty. (Dz 86)


WPROWADZENIE DLA WSZYSTKICH:
- Nowy system gospodarczy: Enkracja, czyli Ustrój Enkratyczny.

- Nie mylić z tzw. E-kracją

- Głównym założeniem jest następująca moja myśl:

 

Główne założenie Enkracji

Każda praca,

- jeżeli jest pracą na miarę naszych
możliwości

- i wykonywaną uczciwie,

jest tak samo wartościowa
(w sensie wynagrodzenia).”

(7 V 2012)

Wypowiedz się sam na ten temat:
(sonda powstała w dniu: 4 XI 2014)

 dopowiedzenie dla wierzących:

Oprócz pracy dla siebie, (której dotyczy poprzednia sentencja), jest też praca dla Pana. Odnośnie tej drugiej pracy napisano: „Do Mnie należy pomsta, Ja wymierzam zapłatę – mówi Pan.”

WPROWADZENIE – DALSZY CIĄG

- Na początek zajmijmy się utopijną Enkracją. W myśl zasady założycielskiej, w idealnej Enkracji, gdzie wszyscy pracowaliby uczciwie i na miarę swoich możliwości, proponuję, żeby wszyscy zarabiali po tyle samo pieniędzy. I pracownicy państwowi, i prywatni. W każdym Państwie jedna stała krajowa! Na każdej umowie o pracę na cały etat – ta sama pensja brutto.

- Jeśli ktoś chce pracować poniżej swoich możliwości (wykształcenia, patentów, certyfikatów, doświadczenia zawodowego, itp.) to zarabiałby jakiś procent mniej niż stała krajowa. Jest to efekt nadkwalifikacji. (Obecnie Urząd Pracy też nie może zaproponować człowiekowi po studiach pracy na zmywaku.)

- W praktyce w Enkracji zamiast stałej krajowej mogłyby funkcjonować: pensja minimalna i pensja maksymalna – jeśli to możliwe, to zbliżone.

- Każdemu nie według potrzeb (tak, jak w komunizmie), ale według zamożności całego Narodu. Wszyscy obywatele stanowią jeden organizm, którego każdy członek musi być w najlepszej i jednakowej kondycji.

- Struktury władzy w Polsce pozostałyby takie same. Nadal istniałby parlament, rząd i prezydent.

- Trzeba by wprowadzić odpowiednie zmiany w Konstytucji.

- Ustalaniem stałej krajowej (dla danego kraju) zajmowałaby się specjalna Rada Ekonomiczna.

- Wyjątkiem byłyby osoby prowadzące własną firmę. Wtedy jedynym pracownikiem, który mógłby zarabiać powyżej stałej krajowej – byłby właściciel (właściciele) firmy.

- Innym wyjątkiem byliby Artyści.

- Sportowcy nadal mogą startować w zawodach i wygrywać wysokie nagrody.

- Prawnik, jak długo pracuje w firmie (państwowej albo prywatnej), tak długo zarabia stałą krajową. Jeżeli zaczyna pracować na własną rękę jako prawnik najemny, może liczyć na wyższe zarobki.

- np. Prezes Rady Ministrów też by zarabiał stałą krajową, ale miałby różne dodatki funkcyjne – na garnitury, spotkania, obiady, uroczystości itd.

- Renta dla osób niepełnosprawnych wynosiłaby 3/4 albo 3/5 stałej krajowej.

- Dodatek dla bezrobotnych wynosiłby: ½ stałej krajowej i można by go było otrzymywać przez 3 miesiące.

- Stały dodatek dla każdej osoby, która ukończyła studia i pracuje w zawodzie: 1/2 stałej krajowej. Czyli dla pracowników o wysokich kwalifikacjach. (Tutaj znowu zbliżamy się do idei płacy minimalnej i maksymalnej,)

- Bankierzy, jako pracownicy banków, a nie ich właściciele – też pracowaliby za stałą krajową i nie wolno by im było prowadzić jakiejkolwiek działalności giełdowej dla własnego, prywatnego zysku.

- Korupcja byłaby jednym z najcięższych przestępstw.

MOTYWACJA

- Każdy by się uczył tego, co lubi, a nie tego, co daje najwięcej pieniędzy. (Zwłaszcza w przypadku utopijnej Enkracji – z jedną stałą krajową.)

- Byliby lepsi specjaliści, gdyż zajmowaliby się swoją pasją.

- Studiowałoby się dla satysfakcji.
(A nie tylko dla pieniędzy i kariery).

- Osoby z wyższym wykształceniem cieszyłyby się większą estymą i podziwem. Stanowiłyby prawdziwą elitę.

- Świat stałby się sprawiedliwy!

- Byłoby więcej małych firm i więcej Artystów!

- System promowałby ludzkie indywidualności (artyści, sportowcy, przedsiębiorcy mający własną firmę).

- Kobiety wybierałyby mężów nie dla pieniędzy, ale z miłości.

- Władza przestałaby być chorym narkotykiem nierozerwalnie związanym z pieniędzmi. Ludzie władzy cieszyliby się większym zaufaniem. Utożsamiano by się z nimi. Jeśli ktoś chciałby być bogaty, to nie pchałby się na siłę do polityki.

- Nazwa ustroju na cześć świętej męczennicy z Saragossy, która miała na imię właśnie… Enkracja.

- Grecy twierdzą, że właśnie bankierzy i łapówkarze doprowadzili ich kraj do zapaści. To w Enrkacji nie byłoby już takie łatwe – stałe/ograniczone zarobki bankierów i wysokie kary za łapówkarstwo.

- Większość z nas to pracownicy na umowę o pracę. Każdy ma pracę na miarę swoich ambicji i możliwości (fizycznych, intelektualnych). Robotnik, który nie jest zbyt inteligentny, ale codziennie, w zimę, czy w lato – wylewa litry potu tak samo ciężko pracuje jak profesor, który wytęża umysł nad zbudowaniem nowego silnika.

- Ale profesor może się wziąć za łopatę, a robotnik silnika nie zbuduje. Dlatego trzeba zachęcać młodych ludzi do kończenia studiów. (Stąd wcześniej wspomniany dodatek dla ludzi wykształconych, pracujących w swoim zawodzie.)

- Stymulowanie drobnej przedsiębiorczości.

- Wszelkie nadwyżki, które by wyrobiły firmy państwowe szłyby do budżetu albo byłyby inwestowane, (a nie przeznaczane na podwyżkę pensji prezesa i jego kliki).

- Bogaci właściciele firm prywatnych i artyści też by płacili wielokrotnie wyższe opłaty od bogactwa, po to, aby w budżecie były nadwyżki i można je było przeznaczyć na cele charytatywne, kulturalne, oświatowe, itp. Te podatki i opłaty ustalałby Sejm i Rząd, składające się z ludzi „zwykłych”, a zatem chcących dopilnować, aby nie było na świecie ludzi wielokrotnie od nich bogatszych.

ENKRACJA – A INNE SYSTEMY SPOŁECZNO-GOSPODARCZE I POLITYCZNE

- Nie byłby to komunizm „bis” (czytaj dalej…), chociaż założenie jest na pierwszy rzut oka p-o-d-o-b-n-e.

- Poza tym Enkracja nie kłóci się z demokracją. Jest jej nowoczesną odmianą. Zakłada istnienie partii politycznych, konstytucji, i parlamentu.

- W komunizmie wszystkie firmy były państwowe, a tutaj nadal istniałyby firmy prywatne (i państwowe). System w niczym by nie zniechęcał do założenia własnej firmy. Co więcej, właściciel firmy byłby bardzo bogaty i należałby do burżuazji (a wszyscy pracownicy należeliby do klasy „zwykłej”).

- W przeciwieństwie do kapitalizmu, to nie kapitalista by ustalał górny pułap pensji, ale państwo.

- Byłyby 2 podstawowe warstwy społeczne: burżuazja i klasa zwykła. Burżuazja – to bogacze, których nie obejmuje pensja w wysokości stałej krajowej i pracują na własną rękę; a klasa zwykła – to wszyscy, którzy podlegają stałej krajowej.

- Byłyby – tak jak obecnie – prywatne i państwowe środki produkcji.

- Byłaby to jakaś nowa wersja kapitalizmu, czyli systemu ekonomicznego opartego na prywatnej własności środków produkcji, wolnej przedsiębiorczości, wolnym obrocie towarami i usługami oraz na wolnej konkurencji pomiędzy podmiotami. W kapitalizmie występują dwie podstawowe klasy społeczne: przedsiębiorcy (określani też jako kapitaliści, lub w marksizmie – burżuazja) i zatrudniani przez nich pracownicy (w marksizmie – proletariat). Stosunki między nimi opierają się na ruchu pieniędzy, dóbr i usług.

- Tutaj też występowałyby dwie klasy społeczne, jak już wcześniej wspomniano, ale Państwo by dbało, by różnica między nimi nie była ogromna. Dlaczego? Bo parlamentarzyści, rząd i prezydent zarabialiby stałą krajową (albo pensję maksymalną) i nie chcieliby, aby ludzie, którymi rządzą opływali w samych luksusach.

- Natomiast jest to rękawica rzucona „w twarz” czystego liberalizmu, którego idee służą uzasadnieniu kapitalizmu, a który służy redukcji nieudaczników (ludzi niegospodarnych).

- Według liberałów równość jest tylko równością wobec praw natury, czyli swoistych szans, które w życiu każdy musi wykorzystać na własny rachunek. Jednym w liberalizmie wychodzi to lepiej, drugim gorzej, a trzecim wcale. Nierówność efektów działania jest w tej ideologii niezbędna dla wolności.

- w Enkracji nie byłoby ekstremalnych podziałów społecznych i promocji tylko silnych jednostek – czyli, na przykład, bankierów; a gnębienia humanistów – czyli ludzi wrażliwych, ale niegospodarnych.

- Przykładem beneficjentów idealnej Enkracji byliby wszyscy, którzy dzisiaj zarabiają poniżej średniej krajowej.

- Poza tym jest to system uczciwości i sprawiedliwości społecznej. Nie ma tutaj ludzi skrajnie ubogich. Są ludzie zwykli, których zamożność zależy od zamożności narodu (stała krajowa) i ludzie, którzy umieją sami o siebie zadbać (znacznie ich mniej ? – np. właściciele firm czy ewentualnie artyści / wybitni sportowcy).

POWSTAJE ZATEM PYTANIE: CZY BYŁYBY ZAWODY, W KTÓRYCH LUDZIE BY NIE CHCIELI W OGÓLE PRACOWAĆ?

Daje się ten problem rozwiązać na różne sposoby. Ja proponuję następujący.

1)

Otóż. Każdy uczeń, już pod koniec szkoły podstawowej, przechodziłby test predyspozycji (talentów) i inteligencji.

Na podstawie 1) ocen uzyskiwanych przez ucznia i 2) na podstawie testu – byłaby otrzymywana ANALIZA KWALIFIKACYJNA: w jakich dziedzinach wiedzy i sztuki uczeń może być bardzo dobry i jak rokuje i w związku z tym: czy i czego dalej może się uczyć (kilka możliwości do wyboru). Brane by było też pod uwagę 3) kogo co pasjonuje i co kto lubi.

No i najgorzej ocenieni (najmniej utalentowani, najmniej inteligentni, i najleniwsi) zajmowaliby się – „ciężką” pracą – np. myciem szamb czy stróżowaniem.

2)

W związku z tym, że do trudniejszych I CIEKAWSZYCH prac, potrzeba by lepszych kwalifikacji, to taka DOBRA I CIEKAWA praca byłaby dostępna ludziom wykwalifikowanym. A na ludzi mniej wykwalifikowanych nadal czekałyby również oferty pracy. Osoba bezrobotna miałaby w czym wybierać, ale nie wszędzie by się mogła dostać (ze względu na predyspozycje psychologiczne i otrzymywane w kolejnych szkołach wyniki i ANALIZĘ KWALIFIKACYJNĄ). Do najtrudniejszych prac, a raczej nazwijmy je najmniej popularnych, dostać się – byłoby bardzo łatwo.

Trzeba tu jednak dodać, że istniałby efekt nadkwalifikacji. Otóż osoba po studiach nie mogłaby np. dostać pracy jako stróż czy murarz. Ma to związek z głównym założeniem Enkracji, że praca ma być na miarę naszych możliwości. (A jeżeliby już taką pracę dostała, to nie otrzymywałaby pełnego uposażenia przeznaczonego dla tego stanowiska pracy.)

3) Czy pracę szukałoby Państwo czy każdy na własną rękę?

Każdy mógłby szukać pracy na rynku pracy. Każdy mógłby też nie pracować i otrzymywać przez kilka miesięcy zasiłek. Każdy bezrobotny, tak jak i dziś, musiałby się zgłosić do Urzędu Pracy i tam proponowano by mu różne oferty pracy.

 (^ konsultacja: Dariusz K.)

 

NOWOCZESNA ODMIANA ENKRACJI

Aby gładko wprowadzić Enkrację wystarczy wprowadzić na początek płacę maksymalną i znacząco (trochę?) podnieść płacę minimalną (minimalna już jest), (a także zlikwidować śmieciówki i inne tego typu „kapitalistyczne nowotwory”). Obecnie mamy, co prawda, ustawę kominową, ale jest ona nieskuteczna i nie działa w tej skali, którą zakłada Enkracja (- nie obejmuje pracowników firm niepaństwowych). Następnie należy objąć tymi widełkami (płaca minimalna i maksymalna) cały Naród i zastrzec, kiedy i kto, może być wyjęty spod warunku płacy maksymalnej (wcześniej wspomniani pracownicy „na własną rękę”, właściciele firm prywatnych, artyści, wybitni sportowcy, itp). Decyzję podjęto by w referendum – ci, którzy zarabiają po 30 000 zł na miesiąc zagłosowaliby „przeciw”, a ci, którzy żyją za przysłowiową złotówkę dziennie – czyli większość z nas – zagłosowaliby „za” (bo płaca minimalna zostałaby znacząco podniesiona, a poza tym nikt tych śmiesznych prezesów i bankierów nie lubi). Potem należy stopniowo widełki nieco zawężać, jeżeli system się spodoba. A myślę, że by się spodobał :)

 

WADY (NOWOCZESNEJ) ENKRACJI I DALSZA DYSKUSJA

- Najlepszym poziomem płacy maksymalnej na początek byłaby płaca równa obecnemu uposażeniu Posła Na Sejm Rzeczypospolitej. Ja bym, bowiem, nie chciał aby jakiś bankier zarabiał więcej niż poseł wybierany w powszechnych wyborach.

- Za niska płaca maksymalna mogłaby wpłynąć na odpływ wykwalifikowanej kadry za granicę. Jeżeli dla kogoś np. 10 000 byłoby za mało, a chciałby zarabiać 30 000 to niech wyjeżdża. Takich, trzeba to powiedzieć: chytrych Polaków, nie potrzebujemy w Polsce. Albo ktoś jest Polakiem i kocha Polskę i sprawiedliwość, albo nie!

- Nazwijmy to „niska” płaca maksymalna jest również zgodna z zasadą, aby nie było skrajnych różnic między bogactwem wśród większości z nas. Czyli nie może być super-bogatych i super-biednych… Coś w stylu… Janosika.

- Za wysoka płaca minimalna mogłaby osłabić konkurencyjność gospodarki poprzez spadek inwestycji. Kto chciałby zatrudniać „tanią siłę roboczą”, która nie byłaby wcale taka tania?

- Dlatego trzeba mądrze ustalić płacę maksymalną, a potem się zastanowić, z której strony dalej ruszać nasze „widełki” i o ile?

 

Z DRUGIEJ ENCYKLIKI JP2 - O BOŻYM MIŁOSIERDZIU (NEW3)

ROZDZIAŁ VII: MIŁOSIERDZIE BOGA W POSŁANNICTWIE KOŚCIOŁA

PODROZDZIAŁ: KOŚCIÓŁ STARA SIĘ CZYNIĆ MIŁOSIERDZIE

I dlatego też owa miłość miłosierna jest szczególnie nieodzowna w stosunkach pomiędzy najbliższymi, pomiędzy małżonkami, pomiędzy rodzicami i dziećmi, pomiędzy przyjaciółmi, jest nieodzowna w wychowaniu i duszpasterstwie.

Jednakże zasięg jej tutaj się nie kończy. Jeśli Paweł VI wielokrotnie wskazywał na „cywilizację miłości” jako na cel, do którego winny zmierzać wszelkie wysiłki w dziedzinie społecznej i kulturalnej, a także ekonomicznej i politycznej, to wypada z kolei powiedzieć, że osiągnięcie tego celu nigdy nie będzie możliwe, jeżeli w naszych koncepcjach i realizacjach dotyczących tych rozległych i złożonych dziedzin ludzkiego współżycia będziemy się zatrzymywać przy zasadzie „oko za oko i ząb za ząb” (Mt 5, 38), a nie postaramy się jej zasadniczo przetworzyć i uzupełnić innym duchem. W tym kierunku prowadzi nas też niewątpliwie Sobór Watykański II, gdy tyle razy mówiąc o potrzebie tworzenia świata „bardziej ludzkiego”— misję Kościoła w świecie współczesnym upatruje właśnie w realizacji tego zadania. Ów ludzki świat nie może stawać się bardziej ludzkim, jeśli nic wprowadzimy w wieloraki zakres stosunków międzyludzkich, a także stosunków społecznych, wraz ze sprawiedliwością, owej „miłości miłosiernej”, która stanowi mesjańskie orędzie Ewangelii.

 

HYMN ENKRACJI

 


2 Globalna waluta

- Proponuję, aby na całym świecie była jedna waluta i jeden pieniądz.

- Ale stałą krajową każdy kraj by wyznaczał samodzielnie i w różnych krajach byłaby różna.

MOTYWACJA

- Po pierwsze wspólna waluta może wzmacniać pokój i przyjaźń pomiędzy narodami.

- Po drugie może wspierać rozwój gospodarki i wzrost dobrobytu.

- Po trzecie może przyczyniać się do wzrostu zatrudnienia.

               ( ^ niemiecki ekonomista – Thilo Sarrazin, autor książki Europa nie potrzebuje Euro)

- Jest to od jakiegoś czasu propozycja ze strony Chin.

- Światowy pieniądz mógłby zapobiec kryzysom finansowym oraz wzrostowi inflacji.

- Wzrost zaufania pomiędzy narodami.

- Globalny Bank Centralny.

- Zapobieganie międzynarodowym manipulacjom walutowym, osłabianiu walut innych krajów.

- Z góry byłoby wiadomo co ile kosztuje na całym świecie i byłoby łatwe porównywanie cen produktów czy zamożności narodów.

- Z góry wiadomo, w którym kraju można najlepiej zarobić. Który jest bogatszy, a który biedniejszy?

 


4 Międzynarodowa Pracownia Słowa i Symbolu

- Proponuję wreszcie, po czwarte, ustanowienie Międzynarodowej Pracowni Słowa i Symbolu im. Adama Mickiewicza.

- Pracownia prowadziłaby stronę internetową, na której zajmowano by się: a) tłumaczeniem pojedynczych zdań, powiedzeń i mądrości na różne języki wraz z nagraniami wymowy b) nauczaniem jak największej ilości języków obcych, przede wszystkim narodowych c) symbolami w różnych kulturach d) stworzeniem uniwersalnego języka do komunikacji z komputerem na całym świecie i rozwijaniem oprogramowania rozpoznającego i interpretującego wypowiedzi w tym języku e) regulacjami, normami i ustaleniami dotyczącymi języka angielskiego – międzynarodowego f) inne.

- Każdy język byłby wykładany w języku angielskim międzynarodowym. Znajomość tego języka byłaby obowiązkowa na całym świecie.

- Każdy kraj włączony do projektu miałby swoją filię narodową, która by m.in. uczyła języka narodowego tego kraju na stronie Pracowni (w języku angielskim międzynarodowym).

MOTYWACJA

- Każdy język to dzieło sztuki, które należy do dziedzictwa ludzkości i jest czymś bardzo niezwykłym. Trzeba to dzieło przechowywać i pielęgnować. Choćby to miało mieć miejsce w muzeum.

- Komputery w przyszłości będą rozwiązywały zadania, które trzeba będzie im podawać w specjalnym języku. Dobrze by było, żeby to był język międzynarodowy, którego by się uczono od gimnazjum.

- W Polsce najwybitniejszym literatem jest Adam Mickiewicz.

- Potrzeba aby był 1 język międzynarodowy, w którym można by się porozumiewać na całym świecie. Byłby to język angielski-międzynarodowy.

- Jezus mówił po aramejsku, a na krzyżu napisano  „To jest król żydowski.” po hebrajsku, grecku i łacinie.


Zakończenie

Moje 4 Postulaty, a zwłaszcza Postulat nr 1, można skojarzyć z dziełem św. Augustyna, Państwo Boże / (łac.) De Civitate Dei/. Dzieło Augustyna napisane zostało w latach 413-427. Jest to traktat, składający się z 22 ksiąg, powstały niedługo po najeździe Rzymu przez Gotów (410 r. n e).

De Civitate Dei ukazuje historię ludzkości jako dzieje konfliktu między miastem człowieka i miastem Boga. Łacińskie civitas można bowiem przetłumaczyć po polsku także jako miasto, ukazując ideowy związek z biblijnym świętym miastem Jerozolimą. Mimo, iż chrześcijaństwo zostało uznane za oficjalną religię imperium, Augustyn podkreślał, że podstawowe przesłanie Ewangelii jest bardziej duchowe niż polityczne. Przekonywał, że chrześcijanie powinni skupiać się na sprawach mistycznego, niebiańskiego miasta, Nowej Jerozolimy (por. Ap 21,2) — bardziej niż na doczesnej polityce.

W schemacie sześciu dni stworzenia (Heksameron) Augustyn opisuje sześć okresów rozwoju ludzkości:

  • Adam i Ewa – Noe
  • Noe – Abraham
  • Abraham – Dawid
  • Dawid – Wygnanie babilońskie
  • Wygnanie babilońskie – Jezus Chrystus
  • Jezus Chrystus – powtórne przyjście Chrystusa na końcu czasów (paruzja)

Warto też przeczytać: Moje Idealne Państwwo – Ściąga.pl


2012 X 29

NAJNOWSZE POPRAWKI: 2014 XI 17

(zobacz też zbiorek: „ja, Katolik”, który można kupić w księgarni internetowej: www.czytnia.pl)

http://www.sciaga.pl/tekst/49204-50-moje_idealne_panstwo
  • #1 napisane przez ~Imię (wymagane)
    około 2 lata temu

    Poniższy wpis dotyczy tylko punktu 1, czyli projektu: Enkracja!

    Po pierwsze, w zupełności się zgadzam z myślą założycielską, dotyczącą pracy.

    (^^^ dopisano później wspólnie z Darkiem i za jego zgodą)

    Pod względem zróżnicowania poziomu płac Polska leży nie w Europie, lecz w zagonie pszenno-buraczanym. Przez wiele krajów europejskich jest wręcz pod tym względem wyśmiewana. Stosunek płac najniższych do najwyższych w Polsce wynosi 1:100, podczas gdy np. w takiej Finlandii – 1:40. To, co w tym obszarze obecnie u nas się dzieje, to anachronizm, relikt dziewiętnastowiecznego kapitalizmu, nie mającego nic wspólnego z ideą sprawiedliwości społecznej, która przecież nie jest cechą wyłącznie filozofii marksistowskiej, jak zapewne chcieliby to widzieć niektórzy…. Na pewno nie ma to nic wspólnego z nowoczesnym społeczeństwem obywatelskim, do którego zbudowania rzekomo dąży się w naszym kraju.

    Dlatego dobrze się dzieje, że są ludzie, którzy ten problem dostrzegają, mówią o nim i starają się szukać dróg jego rozwiązania. Jest bowiem nadzieja, że stać się to może przyczynkiem do realnych działań. My, Polacy, musimy mieć nadzieję, że konkretne działania w tym kierunku zostaną wreszcie podjęte, i tym samym pojawi się szansa na to, abyśmy naprawdę – a nie tylko iluzorycznie – dołączyli do grona nowoczesnych, egalitarnych społeczeństw europejskich. Bo póki co, jesteśmy na samym końcu.

    Można zadać sobie pytanie: dlaczego w czasach obecnych jest u nas tak, jak było dawno temu w Europie zachodniej, w okresie rewolucji industrialnej? Ba! Nie będzie dużą przesadą, gdy powiemy, że jak za czasów niewolnictwa (chodzi tu oczywiście o tzw. „umowy śmieciowe”, które, m. in. ze względu na możliwość omijania płacy minimalnej de facto czynią z ludzi regularnych niewolników)?

    Odpowiedź na tak postawione pytanie z pewnością nie jest prosta. Jednak wydaje się, że głównym czynnikiem jest to, iż po upadku komunizmu nasz kraj znalazł się w zupełnie nowej sytuacji, nie mającej precedensu w całej historii świata. I chaos, spowodowany tą sytuacją, dawał (i daje) niejako przyzwolenie na stosowanie „wolnej amerykanki”, co skwapliwie wykorzystują różne, mające w tym swój interes, siły.

    Smutne jest to, że choć w podobnej sytuacji jak Polska po 1989 roku, w tym samym mniej więcej czasie znalazły się też inne kraje, to właśnie Polska jest tym państwem, które zdecydowaną większość własnych obywateli traktuje gorzej jak nielegalnych imigrantów, premiując wyłącznie tych najsilniejszych. Jednak wierzmy głęboko, że to się wreszcie zmieni. A zmienić się musi. Uczy tego historia.

    Darek K.

  • #2 napisane przez ~Lesław
    około 2 lata temu

    1. Podo0ba mi się idea jednego pieniądza na całym świecie
    2. Trochę przypomina mi to UE(Unia Europejska) , tylko w większej skali
    3. Wybór języka angielskiego jako ogólnoświatowego-może być słuszny, choć bardzo dużo ludzi posługuje się językiem chińskim(podobno trudny)

Brak trackbacków.