Sport

4) o Piłkarzach po Euro

Fragmenty wywiadów z Marcinem Koszałką, reżyserem, dokumentalistą, kręcącym film o emocjach wśród polskich piłkarzy:

1) cały artykuł na wp.pl („Pili do rana. To była stypa”) :

- Najbardziej po porażce z Czechami załamał się Marcin Wasilewski. Czuje się okropnie , bo wolałby, żeby ktoś go wygwizdał, napluł mu w twarz, nazwał „zerem”. A kibice bili brawo, machali, skandowali ich nazwiska. „Nie mogę tego znieść” – powiedział. (…)

Koszałka opowiada także o innych członkach polskiej ekipy na Euro: – Po przegranej z Czechami w pokoju masażystów płakał Gregor Zieleźnik, świetny fizjoterapeuta. To on pracował nad ręką Damiena, który za szybko wrócił do gry, kosztem ogromnego bólu i poświęcenia. Powiedział mi: „Najwięcej serca zostawiły na boisku „farbowane lisy”. Polański, Boenisch, Perquis”.

————————-

2)  artykuł na rmf24 („Koszałka: Polscy piłkarze są kochani i nie mogą tego znieść”) :

Czyli to będzie film głównie o emocjach?

Tylko o emocjach. Ja jestem reżyserem filmów dokumentalnych, nie robię relacji telewizyjnych, mnie nie interesuje film czysto sportowy. Mnie interesują bebechy czysto emocjonalne. Do tej porażki z Czechami mieliśmy takie wyczekiwanie, mieliśmy nawet teatr pewien. To też jest ciekawe, że zobaczyłem tych ludzi jak oni coś grają, każdy gra coś przed sobą, w pokojach. Byłem tam, za co dziękuje trenerowi Smudzie, bo to jest trudny partner, mocny zawodnik. (…) Byłem na piętrze w hotelu Hyatt, byłem w hotelu w Lienz, byłem bardzo blisko moich bohaterów. Ciekawe było właśnie to, że do tego przegranego meczu z Czechami oni wszyscy nie pokazywali emocji. To jest teatr, to jest ich praca. Oni grają przed sobą twardych gości, tam nikt nie pęka, nie pokazuje lęku, topią to w grach komputerowych, w żartach, w ping-pongu. Nikt nie idzie do kolegi do pokoju i nie mówi: „Słuchaj, boję się, co będzie po tym meczu”. Oni pękli dopiero po meczu z Czechami. Przemek Tytoń na przykład płakał podobnie jak Damien Perquis – gladiator, jeden z głównych bohaterów filmu, płakał 30 minut w szatni jak dziecko. Od tego przegranego meczu tam wszystko puściło. To są inni ludzie…

————–

Myślę, że warto zapoznać się z tymi artykułami (podałem linki) i już mam ochotę zobaczyć ten film Marcina Koszałki, pt. „Będziesz legendą, człowieku”.