Z życia wzięte

codzienne wydarzenia i przeżycia

Ostateczne dojebanie się

też tak kiedyś miałeś?

współczuję

Taksówkarze

Niedawno jechałem w taksówce na Studium z dziwnym taksówkarzem.
Najpierw zapytał mnie on czy oglądałem „wczoraj” walkę Mannego Paciao i jaki wynik. I tak zaczęła się rozmowa.
W jej trakcie się dowiedziałem, że ten facet wielu swoich klientów pobił i zmasakrował.
Nie bałem się, ale pomyślałem potem, że ten taksówkarz to kawał skurwysyna.
Powiedział mi on, że jednego swojego klienta wywlókł z wozu i walnął w jego kolano kijem bejsbolowym, tak, że ten kij się złamał. I odjechał.
Ten człowiek to był faktycznie kawał chłopa, kark jak u Pudziana.
Ale myślę, że nie miał się czym chwalić.
Nienawidzę przemocy. Już tak mam…