0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Na focus.pl (link) czytamy, że

Gdzie są wszyscy? – tak brzmiało jego słynne pytanie [Enrico Fermiego].

Profesor Cox zdaje się mieć odpowiedź, ale niestety nie jest ona optymistyczna. Według Sunday Times miał powiedzieć:

- Jednym z rozwiązań tego paradoksu jest możliwość, że nie da się rządzić światem, który może się sam zniszczyć i potrzeba globalnej współpracy by temu zapobiec.

Obcy, którzy pozabijali się w wojnach wewnętrznych zanim zdołali wyruszyć w kosmos? To brzmi smutno, ale niestety logicznie.

A oto mój komentarz do pytania postawionego w tytule:

Ja podaję takie oto rozwiązanie… W Biblii jest napisane, że Bóg stworzył świat i Ziemię w 6 dni (a siódmego dnia odpoczął). To, moim zdaniem, jest przenośnia. Każdy z tych 7 dni – to jest przenośnia. 1 dzień = „kilka” miliardów lat. I tak, przez wiele miliardów lat powstawała Ziemia i na niej życie. Teraz, czy Bóg – oprócz Ziemi – stworzył też inne planety z życiem? Być może tak. I być może zakazał Obcym kontaktowania się z nami – kiedykolwiek / albo do jakiegoś momentu. Warto również zauważyć, że wszelkie istoty żywe w naszym Wszechświecie – wyglądają tak, jak my / albo gorzej. Bóg, przecież, stworzył Człowieka na swoje podobieństwo (a sam jest doskonały). Czy ktoś potrafi namalować istotę bardziej doskonałą niż zdrowy, piękny człowiek? Pomyślcie o modzie, socjologii, i naszej całej kulturze. Brzydkie istoty i wyglądające wszystkie tak samo – nie miałyby tego wszystkiego. A wracając do kontaktów z Obcymi… Otóż być może to człowiek został zaprojektowany przez Boga do podbicia kosmosu… I pamiętajcie, że zgodnie z teorią Einsteina – możliwe jest dolecenie do krańca naszej galaktyki, czy do innej nawet galaktyki, ale problemem jest odpowiednia prędkość. Pamiętajcie, że gdybyśmy lecieli do galaktyki Andromedy, która jest w odległości 2 mln lat świetlnych, to odległość może ulec skróceniu do ok. 20 lat świetlnych, czyli tam i z powrotem: 40 lat. (Ale na Ziemi upłynie wtedy nie 40 lat, a 4 mln lat; masa statku wzrasta ekstremalnie; a i praca potrzebna na rozpędzenie dąży do nieskończoności. Wniosek – nie mamy jeszcze takich silników, a nadzieja jest w tunelach czasoprzestrzennych związanych z czarnymi dziurami…) Pozdrawiam :)