0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Oto fragment z wiersza tytułowego nowego tomiku mojej twórczości.
Ukaże się on prawdopodobnie w tym roku i będzie nosił tytuł: „Człowiek, który walczył z czarną sitwą”.
Poniżej publikuję tylko pierwszą część owego utworu. Cały wiersz składa się z 6 części o podobnej długości.
Zapraszam do lektury i komentowania, a także kupowania – póki co – tomiku debiutanckiego: „ja, Katolik”

Człowiek, który walczył z czarną sitwą…

P R Z E M Y S ŁAW  Ś R U BA
1.

wyznaję
otrzymałem
wielki skarb
- powiedział człowiek
który walczył z czarną sitwą
do siebie samego

stanął nad swoim skarbem
i zaczął się zastanawiać
co będzie
dalej?

do głowy przyszły mu
okrutne brudne i najbardziej plugawe myśli
jakie tylko można wymyślić
takie których bardzo wstyd
i bardzo boli
że aż przeszły go ciarki
a w kapciach poczuł
podeszwy

te myśli latały to tu
to tam
w te i z powrotem
niczym sfruwające z drzew
jesiennych kolczaste kasztany
i nie chciały od niego odejść

formułowały się słowa
materializowały idee
krystalizowały zamysły
ale buzia milczała jak zaklęta
ona nie chciała go zdradzić

a on tylko stał i patrzył na swój cień
w świetle księżyca
przeliczając gwiazdy na niebie
tudzież samochody
zaparkowane na parkingach
prowincji Ochota
w metropolii nad Wisłą

2.

,,,