Archiwum dla Lipiec, 2012

Prometeusz wchodzi do kin!!!

Witajcie. Myślę, że każdy nowy film Ridley’a Scott’a, reżysera, który nakręcił Obcy, Ósmy pasażer Nostromo oraz Łowcę Androidów czy Gladiatora – to wielkie wydarzenie w świecie kina. Mam nadzieję i wierzę, że tak będzie i tym razem. Otóż dzisiaj na ekrany polskich kin wchodzi najnowsze dziecko tego Pana, czyli Prometeusz. Oto link do artykułu na wp:

Link do artykułu na temat filmu Prometeusz

Co prawda komentarze pod tym artykułem nie są zachęcające, ale na pewno mnie też nie zniechęcą. Generalnie uważam, że większość komentarzy pod artykułami w popularnych internetowych serwisach informacyjnych – to są komentarze po prostu debilne i na poziomie „poniżej zera”. Więc dlaczego miałbym się nimi kierować?

Idę do kina z koleżanką w środę, czyli 25 07 2012. I kino musi być obowiązkowo 2D a nie 3D. Wybieram higienę zamiast pseudo 3D.

Chorzy bądźcie mocni swoją niemocą!

W niedzielę, 8 VII 2012, usłyszałem w mojej parafii poniższe czytanie. Myślę, że to wspaniała lektura dla każdego chorego:

(2 Kor 12,7-10)
Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował – żebym się nie unosił pychą. Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz /Pan/ mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.

Wałęsa u Jaruzelskiego, VII 2012

Wałęsa odwiedził Jaruzelskiego!

Jest niedziela, 15 VII 2012. Wczoraj wojska polskie znów zwyciężyły pod Grunwaldem. Może damy kiedyś Niemcom raz wygrać?

Ale przed chwilą zobaczyłem bardzo fajne zdjęcie:

 

 

 

Wałęsa u Jaruzelskiego, VII 2012

Wałęsa u Jaruzelskiego, VII 2012

 

 

 

Myślę, że to fajny gest. Po prostu chrześcijaństwo. I nie mają sensu wulgarne komentarze.

Więcej w artykule se:

link do artykułu na Super Ekspresie

Ja też bym się chętnie sfotografował z Wałęsą. Swego czasu poprosiłem o to na jego grupie na Mojej Generacji. Oto link:

prośba Przemka Żylety do Lecha Wałęsy o możliwość zrobienia sobie fotografii!

Niestety nie doczekałem się żadnej odpowiedzi. Ale może jeszcze będę jakoś próbował :)

Eucharystia a Magia

Mam sporo książek na temat magii. Jednak powiedziano mi, abym się tym nie zajmował. Mimo to, z ciekawości otworzyłem dziś jedną z nich i natrafiłem na ciekawy rozdział pod tytułem: „O Eucharystii i Sztuce Alchemii”. Oto on.

Jedną z najprostszych i najpełniejszych ceremonii jest Eucharystia. Polega ona na wzięciu pospolitych rzeczy, przetransmutowaniu ich w rzeczy boskie i na skonsumowaniu ich.
W tym znaczeniu jest to rodzaj każdej innej ceremonii magicznej, ponieważ reabsorpcja siły jest swego rodzaju konsumpcją, w tym przypadku ma to węższe zastosowanie.
Weź substancję symbolizującą pełny obieg w naturze, uczyń z niej Boga i zjedz ją.
Istnieje wiele sposobów wykonania tego, ale można je łatwo sklasyfikować według liczby elementów, z której składa się sakrament.
W najwyższej formie Eucharystii konsekruje się tylko jeden element.
Jest to jedna substancja, a nie dwie, ani żywa, ani martwa; ani płynna, ani trwała; ani gorąca, ani zimna; ani męska ani żeńska.
Sakrament ten pod każdym względem jest tajemny Dla osób tego godnych, choć pod tym względem nieznanych, Eucharystia została opisana szczegółowo i bez tajemnic „gdzieś” w opublikowanych pismach Mistrza Theriona. Ale nie powiedział gdzie. Jest to zarezerwowane dla najwyżej wtajemniczonych i stanowi synonim ukończenia dzieła na planie materialnym. Jest to konsumowane lekarstwo metali, kamienia mądrości, pitnego złota, eliksiru życia. Ołtarz jest łonem Izydy, wiecznej matki, kielich jest pucharem naszej Pani Babałon, różdżką jest to, co było, jest i co ma nastąpić.

Eucharystia „dwóch” elementów składa się z materii pasywnej. Opłatek (pentakl) jest zbożem typowym dla ziemi, wino (puchar) reprezentuje wodę (są także pewne inne atrybuty: opłatek jest słońcem, a wino odpowiada Bachusowi)
Opłatek może być jednakże bardziej złożony, jak opisane w „Liber Legis” „ciastko światła”.
Jest ono używane w egzoterycznej mszy Feniksa (Liber 333, r. 44) w połączeniu z krwią Maga. Każdy Mag powinien codziennie przeprowadzać tę mszę o zachodzie słońca.
Zboże i wino odpowiadają ciału i krwi, ale łatwiej jest przekształcić żywą substancję w ciało i krew Boga, niż zdziałać taki cud z martwej materii.

Ciekawe podejście, no nie? Dalej w tej książce piszą, że jest jeszcze Eucharystia 3ech, 4ech, 5u, 6u, i 7iu elementów, przy czym: Eucharystia „siedmiu” elementów jest mistycznie identyczna z Eucharystią jednego.

Najwyższy sakrament jednego elementu jest w swym działaniu uniwersalny, uzyska się efekt zgodnie z zadeklarowanym celem pracy. Jest to uniwersalny klucz wszelkiej Magiji.
Sekrety te mają najwyższą wagę praktyczną i są chronione w sanktuarium obosiecznym płonącym na wszystkie strony mieczem, gdyż sakrament ten jest samym Drzewem Życia, a kto skosztuje jego owocu, ten nigdy nie umrze.

Jakub Wojewódzki

Ostatnio przeczytałem artykuł nt Kuby Wojewódzkiego:

Link do artykułu na wp.pl

pod tytułem: „Obrażają i zarabiają. Kim byliby bez skandali?

Generalnie artykuł jest ciekawy, choć nie przeczytałem do końca, ale za to przeczytałem jeszcze ciekawsze komentarze pod spodem.

Oto dwa z nich (pisownia oryginalna):

„Teraz wszyscy którzy piszą że Wojewódzki i Figurski jest ble niech napiszą czy rzeczywiście ani razu uśmiechali się podczas ich audycji”

„Wielu moich znajomych uwaza, ze Kuba W. im imponuje, podziwiaja go i uwazaja za bardzo inteligentnego i kulturalnego czlowieka. Jak ja mowie, ze to burak i prostak z PeGeRu, to mowia, ze jestem PiSowiec i mocher, bo sie na prawdziwych wartosciach nie znam. Juz sam nie wiem co o tym myslec.”

Chciałbym skomentować te 2 komentarze. Odpowiadam Autorowi pierwszego z nich: rzeczywiście, ani razu nie uśmiechałem się podczas audycji tego pana. Jedyny odcinek jaki obejrzałem w całości na YouTube, to był odcinek ze ś.p. Andrzejem Lepperem. Obejrzałem po jego śmierci. Ta śmierć mnie bardzo zasmuciła i chciałem sobie przypomnieć pana Przewodniczącego i po chwili zastanawiania wklepałem na YouTube „Lepper u Wojewódzkiego”. Nie zawiodłem się na Lepperze i tym razem. Nie dał Wojewódzkiemu zrobić z siebie idioty.